Neofobia – problem zaburzenia odżywiania czy zwykły niejadek

Dzieci często marudzą przy spożywaniu posiłków, wybrzydzają. Wtedy rodzice się martwią, narzekają na słaby apetyt dziecka. Jak więc poznać, kiedy mamy do czynienia z neofobią, kiedy z zaburzeniami odżywiania, a kiedy po prostu ze zwykłym niejadkiem?

Co to jest neofobia?

To odmowa jedzenia (spróbowania) na sam jego widok. Produktu, którego nigdy wcześniej nie próbowało, ale też posiłków wcześniej spożywanych, gdy nastąpiły zmiany w wyglądzie potrawy czy sposobie przyrządzania. Dzieci głównie oceniają jedzenie wzrokiem, dorośli zaś smakiem, zapachem. Neofobia kończy się w momencie, gdy nowy pokarm zostanie włożony do buzi. NEOFOBIA NIE JEST ZABURZENIEM ODŻYWIANIA. Jest to naturalny etap rozwoju dzieci, który pojawia się od około 20 miesiąca życia i może trwać do około 6 roku życia. Potem stopniowo zanika. Z ewolucyjnego punktu widzenia, ma uchronić przed zjedzeniem czegoś niejadalnego. I co warto zaznaczyć ma silne podłoże genetyczne, to znaczy, że jeśli rodzice w dzieciństwie odmawiali próbowania nowych pokarmów to istnieje duże prawdopodobieństwo, że u ich dziecka również wystąpi ten sam problem.

Jak je odróżnić?

Niejadek nie chce jeść produktów, które wcześniej jadał. Czasem też nie chce spożywać nowych produktów ze względu na ich strukturę, barwę. Zaburzenia odżywiania np. łaknienie spaczone – pica (jedzenie rzeczy niejadalnych np. tynku ze ścian, włosów; musi to trwać minimum miesiąc w wieku w którym próbowanie jedzenia np. ziemi jest niedostosowane do poziomu rozwoju człowieka), zespół ruminacji (ponowne przeżuwanie pokarmu cofającego się z przełyku i żołądka), AFRID – Avoidant/Restrictive Food Intake Disorder (jedzenie wyłącznie żywności podobnej do siebie np. o jednym kolorze,  jednej marki, tylko chrupiące; jedzenie potraw podanych tylko w ściśle określony sposób) i inne wymagają konsultacji u specjalisty.

Czy można temu zapobiec?

Już w czasie ciąży i okresie niemowlęcym można wpłynąć na przyszłe występowanie neofobii. Pole do popisu należy tutaj wyłącznie do mamy. Chodzi o stosowanie różnorodnej, prawidłowo zbilansowanej diety zarówno w czasie ciąży jak i okresie karmienia piersią. Przez płyn owodniowy następuje wymiana składników odżywczych między organizmem matki a płodu, dlatego już na tak wczesnym etapie można wpłynąć na przyszłe zachowania żywieniowe potomstwa. Podobnie podczas laktacji. Mleko matki nigdy nie smakuje tak samo, dlatego warto zwracać uwagę na to co się spożywa w okresie karmienia piersią, starać się urozmaicać dietę i zapobiegać monotonii. Mleko kobiece ma m.in. tą przewagę nad mieszankami mlekozastępczymi, że zawsze smakuje inaczej, natomiast mleka modyfikowane zawsze tak samo. To jest doskonały czas, aby nauczyć dzieci różnorodności.

Co mogą zrobić rodzice?

Po pierwsze, trzeba przeprowadzać wielokrotne ekspozycje. Pokazywać maluchowi jedzenie. Nie jest to łatwe i szybkie zadanie. Może się udać za 5 razem, ale może być potrzeba próbowania 30 i 50 razy. Ważna jest więc wytrwałość ze strony rodziców. Nie wolno zmuszać, wywoływać presji u dziecka zachęcając do próbowania nowych dla niego produktów. Trzeba pozwolić dziecku na samodzielne jedzenie, swoim tempem (w postępowaniu z dziećmi trzeba pamiętać o złotej zasadzie żywienia: RODZIC decyduje CO i KIEDY dziecko zje, a DZIECKO decyduje CO, ILE i CZY W OGÓLE coś z tego posiłku zje). Próbowanie jedzenia przez mamę, tatę, siostrę (osoby z najbliższego otoczenia) również może zachęcić do przełamania bariery z danym posiłkiem. Dobrym rozwiązaniem jest też zabieranie dziecka na zakupy, uczestniczenie we wspólnym gotowaniu, aby poznawało nową żywność jeszcze przed jedzeniem. Pomocne może być też prezentowanie nieznanych posiłków w ciekawej formie, np. pudding z uśmiechniętą buźką z owoców J. Mniej więcej po skończeniu 1,5 roku trzeba przyzwyczajać dziecko do różnych smaków (np. nasiona roślin strączkowych), a nie tylko typowo dziecięcych (np. banan, marchewka).

Niestety nawet stosując się do wszystkich wymienionych wyżej porad, nie ma pewności, że neofobia zniknie. Można skrócić czas trwania, ułatwić maluchowi przejście przez ten czas. Na pewno zwiększa się w ten sposób szanse na rozszerzenie jadłospisu dziecka, a to już jest duże osiągnięcie.

Bibliografia:

Trends in Dietetics 2017: „Neofobia – pomiędzy naturalnym etapem rozwoju dziecka a zaburzeniami karmienia” – mgr Zuzanna Antecka

https://dietetycy.org.pl

https://pediatria.mp.pl

https://eatingdisorder.org

Chcesz zdrowo odżywiać swoje dziecko?, chcesz byśmy pomogli Ci i znaleźli sposób jak wprowadzić do jego diety niezbędne i cenne składniki odżywcze zawarte w warzywach i owocach?

Skorzystaj z naszych konsultacji on-line link zakupu znajdziesz TU

Martyna Chatkiewicz

Martyna Chatkiewicz

Autor artykułów at Edukacja Żywieniowa.PL
Martyna Chatkiewicz - studentka dietetyki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ukończyła kursy i szkolenia związane z żywieniem klinicznym. Jej celem jest kształcenie się w kierunku psychodietetyki. Uważa, że dietetyk oprócz wiedzy z zakresu żywienia powinien również umieć motywować. Pragnie pokazać ludziom, jak złe nawyki żywieniowe mogą negatywnie wpływać na zdrowie i jak można je zmienić.

Zamów konsultację z Martyną
Martyna Chatkiewicz
0 replies

Dodaj komentarz

Podziel się swoim komentarzem
Możesz tu podzielić się swoja opinia o Edukacji Żywieniowej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *