Międzynarodowy Dzień Bez Diety. Załóż niebieską wstążkę.

Czy każdy musi być na diecie?

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie był na diecie. No właśnie, różnie to bywa w naszym życiu. Szczególnie teraz – po weekendzie majowym –  temat wydaje się być szczególnie aktualny. Majówka to czas, kiedy Polacy hucznie rozpoczynają sezon grillowy. I w myśl zasady „raz nie zawsze” spożywają dodatkowe kilokalorie w postaci różnego rodzaju „przysmaków”: karkówki, boczku, kiełbaski z obfitym dodatkiem ketchupu czy sosu barbecue. Dopełnieniem owej uczty dla zmysłów jest kilka łyków złotego napoju z bąbelkami. Co motywujące, szczególnie z punktu widzenia dietetyka, to fakt, iż wraz ze wzrostem świadomości czy upodobań kulinarnych Polaków na ruszcie zaczynają pojawiać się chudsze gatunki mięs, ryby, a nawet warzywa.  Czy sprawienie sobie takiej jednorazowej przyjemności może zaprzepaścić dotychczasowe starania i próby prowadzenia zdrowego stylu życia? Oczywiście, że nie.

Międzynarodowy Dzień Bez Diety – ulubione święto, gdy jesteś na diecie

6 maja przypada święto wszystkich osób, które cały rok konsekwentnie dbają o to, co ląduje na ich talerzu. Jest to dzień, kiedy dozwolone są odstępstwa od sztywno realizowanych planów żywieniowych, od indywidualnych diet, od ich cichego strażnika – głosu w głowie przypominającego, że wciąż ważysz za dużo, od „nie jedz tego”, od „odłóż ten kawałek czekolady”, czyli od okrucieństwa dnia powszedniego. Międzynarodowy Dzień Bez Diety jest odpowiedzią na obsesyjne myślenie o tym, co wolno zjeść, a czego nie wolno. Jest skierowane do osób, które atrakcyjny wygląd fizyczny postrzegają jako jedyny wyznacznik powodzenia w życiu, a każdy nadprogramowy kilogram traktują jako swego rodzaju osobistą porażkę. Oficjalnie jest to dzień promujący zdrowy styl życia i racjonalne podejście do tematyki żywienia. Ma on skłonić do chwili zastanowienia, do realnej oceny swojej sylwetki, wszystkich krągłości i wcięć, kształtów i rozmiarów, do samoakceptacji pomimo swej niedoskonałości.

Międzynarodowy Dzień Bez Diety ma również na celu zwiększenie świadomości na temat potencjalnych zagrożeń wynikających z nieprawidłowo prowadzonej diety. Szczególną uwagę zwraca się na zbyt szybką utratę masy ciała, spowodowaną restrykcjami kalorycznymi, a także ciężkimi ćwiczeniami fizycznymi. Na efekty wizualne nie trzeba długo czekać, jednak na efekt jo-jo występujący po zaprzestaniu „diety-cud” również. Kolejną grupą bezpośrednio związaną z omawianym tematem są osoby, u których proces postrzegania swojego ciała i przyjmowania pożywienia jest nieprawidłowy, zniekształciła do choroba. Są oni bowiem dotknięci zaburzeniami odżywiania – anoreksją, bulimią czy ortoreksją.

… bo wszystko jest dla ludzi

I tak, dbając o swoje naturalne piękno, dziś bezkarnie można zignorować wagę łazienkową, dać dzień wolny wadze kuchennej, jadłospis i zalecenia dietetyka schować głęboko do szafy, wyłączyć głos w głowie i bez wyrzutów sumienia urządzić sobie prawdziwą, zapewne długo wyczekiwaną, ucztę. Dozwolone są wszystkie produkty spożywcze. Marzysz o pizzy z podwójnym serem? Proszę bardzo! Tęsknisz za lodami pistacjowymi? Śmiało, przypomnij sobie ich smak. A może zwykła kanapka z kremem czekoladowym spędzała Ci dotychczas sen z powiek? Koniec udręki – dziś Dzień Bez Diety. Jako dietetyk obiecuję, że przymknę na to oko. Koniecznie przypnij sobie niebieską wstążkę będącą symbolem Międzynarodowego Dnia Bez Diety, co będzie najlepszym usprawiedliwieniem dzisiejszych szaleństw.

Korzyści płynące ze świętowania Dnia Bez Diety

Okazuje się, że zaplanowana przerwa od diety może wpływać pozytywnie na proces redukcji masy ciała. Większość osób nadaje jej wymiar czysto hedonistyczny związany z przyjemnymi doznaniami smakowymi i chwilą relaksu dla mózgu. Są to bardzo ważne aspekty, aczkolwiek warto wspomnieć o dodatkowych profitach. Uwzględnienie w swoim planie żywieniowym kontrolowanego odstępstwa w postaci „cheat day” lub „cheat meal” niesie za sobą szereg korzyści – przyspiesza tempo przemiany materii (metabolizmu) i poprawia funkcjonowanie gospodarki hormonalnej organizmu. Dzięki podwyższeniu poziomu leptyny – hormonu wydzielanego przez komórki tkanki tłuszczowej – nasilają się procesy spalania tkanki tłuszczowej, spada poziom insuliny we krwi, zmniejsza się odczuwanie głodu.

Przywilej stosowania „oszukanego posiłku/dnia” nie powinien być jednak nadużywany. Jego ideą jest głównie zwiększanie dziennej podaży kalorycznej, co nie jest jednoznaczne z przyzwoleniem na pochłonięcie tony śmieciowego jedzenia i popicia tego pięcioma litrami słodzonego napoju. Podjęcie decyzji o rozpoczęciu diety wiąże się z codzienną nauką dokonywania prawidłowych wyborów żywieniowych, które staną się – prędzej czy później – podstawą do zaprzestania prowadzenia diety sensu stricto na rzecz świadomego żywienia. Dieta jest na jakiś czas, zdrowe nawyki pozostają na całe życie.

Kto jeszcze ma z tego zysk?

Branża gastronomiczna na pewno odczuje, że właśnie dziś przypada Międzynarodowy Dzień Bez Diety – obok wszystkich niezwykle ważnych aspektów zdrowotnych towarzyszących  MDBD, ma ono również istotne podłoże marketingowe. W końcu można dziś zjeść coś naprawdę pysznego, nie licząc kalorii, tłuszczy czy węglowodanów.

Edukacja Żywieniowa
0 replies

Dodaj komentarz

Podziel się swoim komentarzem
Możesz tu podzielić się swoja opinia o Edukacji Żywieniowej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *